pomyślałam, że Cię naszkicuję
chwyciłam więc za ołówek
i prędko, z wypiekami na twarzy
zaczęłam, rysując, marzyć
jeszcze tylko kilka kresek
kilka zbędnych rys wymazać
i tak powstał wizerunek,
którego nie sposób pokazać
westchnąć muszę rozżalona,
iskra wrzeszczy pod mą ręką
nie mogę cię narysować
w szkicu znika blask twój, piękno
![]() |
| nie sposób ;) |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz