niedziela, 28 kwietnia 2013

Szkic




pomyślałam, że Cię naszkicuję
chwyciłam więc za ołówek
i prędko, z wypiekami na twarzy
zaczęłam, rysując, marzyć

jeszcze tylko kilka kresek
kilka zbędnych rys wymazać
i tak powstał wizerunek,
którego nie sposób pokazać

westchnąć muszę rozżalona,
iskra wrzeszczy pod mą ręką
nie mogę cię narysować
w szkicu znika blask twój, piękno 





nie sposób ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz