Ł.
spodziewać się mogę prędzej
stu czystych słoni i stu zielonych krów
które zaskrzeczą rytmicznie
pod moim brudnym,
załzawionym
oknem
i jeszcze, że podczas którejś wyprawy
w gnój
złotem zaziębiona,
ołowiem przesiąknę
przemoknę
a nawet, że pisać
do ciebie ma sens
też prędzej bym
oczekiwała
niż
żebyś stanął,
uśmiechnął się,
i spytał zwyczajnie
mnie
wyłącznie mnie
czy reflektuję
na lampkę szampana?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz