stał
na półce
wśród
wielu złoconych, smarkatych
skromny
i matowy
zwykły
żołnierz w szeregu
bez
cekinów, błyskotek
nie
– hałaśliwie
nie
– wywyższony
jakiś smutny
przyćmiony
przypadkiem
wpadł mi w ręce
z
niechęcią ubrałam
i
zgrał się
jakby
czekał na mnie
by
ukazać swe
kopciuszkowe
oblicze

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz