nigdy się nie
przyzwyczaję
do smaku twoich ust
i do tego, że gdy rano
wstajesz,
ciepłem pachniesz
zimnem stóp
nigdy też nie będę
wiedzieć
o czym myślisz tuż przed
snem
ani w pracy, czy jest
miło,
jak zmarnować z tobą
dzień
i, czy złościłbyś się na
mnie,
gdybym ci każdego dnia
słała uśmiech
najpiękniejszy
ten, co znika
w moich snach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz