wtorek, 8 października 2013

Modlitwa


Bóg mnie pokonał  w nierównej grze
wybiegł pospiesznie z wieży od łez
niespokojnej

bez znamion nocy
bez skazy dnia
zostałam
sama

on mnie nie słuchał?

tyle razy mu bluźniłam,
udowodniłam nieistnienie
obalałam mit
tyle razy już prosiłam
o Objawienie
o znak i świt

raz usłyszałam nawet wiatr, który wzniecił
pośród murów
szczelnie zamkniętych
w kościele,
pamiętasz?

znów się ukorzyć trzeba, znów
prosić o wiele
o znak i wolę, istnienie
czy słyszysz mnie jeszcze?
wiąż nie wiem



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz