poniedziałek, 17 czerwca 2013

ukochałam sobie ciebie...



ukochałam sobie ciebie w białym stroju
pranym mocnym proszkiem
w dzień

ukochałam sobie ciebie
kiedy szedłeś tuż nad ranem
obok mnie

już zmęczony
by nie martwić się na zapas
i choć jeszcze krótką chwilę
czytać sen

ukochałam sobie ciebie naturalnie
wbrew pogardzie niedowiarków  z otoczenia

kochać pragnę ciebie mocniej
nieustannie
tocz się świecie


lecz miłości mej nie zmieniaj 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz