środa, 8 maja 2013

pocałunek







były powykrzywiane zaczerwienione
krwią popękane w kąciku
miękkie od zimna
i białe grudki po maści
oślinione
zainfekowane
śmierdzące tytoniem niesmaczne jedzeniem
nachyliłem się
oddałem rozkoszy
posmakowałem

                                                        

2 komentarze:

  1. wiersz nie wywołuje u mnie pozytywnego obrazu ale chyba tak miało być panno Michalino ;) Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń