wtorek, 24 czerwca 2014

siadać już więcej nie będę


do P.

siadać już więcej nie będę
na trzeciej od końca ławce
drewnianej
tym bardziej sama, zgarbiona

teraz już tylko: śniadania, kolacje
niespieszne,
już pędu nie pora

już nie zamierzam
żałosnym wołaniem
jęczeć pod stołem w niedoli

teraz już tylko,
miły mój panie,
gorliwie będę się modlić

by czas parszywy nie biegł, lecz stąpał
byś nie chorował za wiele
by co dzień od nowa móc karmić cię, miły,
weselem

oby świt słyszeć za jednym oknem
i obyś był ze mną szczęśliwy
by wspólne radości, troski, wzruszenia

całych nas wypełniły


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz