rozgrywa się w ciszy
w chaosie rozproszonych
krzyków
braku słów
których nikt nie chce słuchać
nie ma komu
nie ma po co
mówić
codzienna łza
koi
ryk raczej
powoli spływa na brzeg
podbródka
przepaści
lęk boi się, że wie
czemu drży
a tobie wstyd
wciąż wstyd
podoba mi się:)
OdpowiedzUsuń