niedziela, 29 września 2013

Karty



Pamiętam, jeszcze wczoraj
graliśmy w karty do świtu.
Siedziałeś naprzeciw mnie,
sztywny i przedziwnie
niedojrzały.

Niewiele padło słów przy wtórze
szaleńczych krzyków
przytłumionych ścianą marzeń.
Sączyliśmy w ciszy złocisty
alkohol
z lodem.
Ciemno i zimno było
na dworze.

I nie zapomnę twojego uśmiechu
pod koniec nierównej gry,
przedłużanej ostatnimi monetami
moich snów.

Tak blisko wygranej, niebezpiecznie  blisko.
Dałeś mi nawet fory
a ja znów przegrałam
znów z Tobą,
z kretesem,

Panie Boże. 


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Nie mam czasu na seks

          

       Czytaliście już Antyerotyk, czyli rozbudowaną wersję tego oto krótkiego wiersza. Natchnął mnie nick pewnej Internautki. A może Internauty? Nie pamiętam. Pamiętam, że przeczytałam nick "Nie mam czasu na seks" (trochę przydługi jak na mój gust) a po chwili zapisałam na kartce takie słowa: 



piszesz
nie mam czasu na seks
a mnie
brak seksu na czas
a czas
na brak seksu
wypełniam
omamami


nieraz 


czwartek, 15 sierpnia 2013

Do B.





trzecia od końca ławka drewniana
znów tu przysiadam zgarbiona
siedzę i czekam na przyjście Pana,
który mnie weźmie w ramiona

przyjdzie, usiądzie pełen dystansu
będzie mnie chciał lepiej poznać
uśmiechnie się pięknie wielkimi oczami
werbalnie zacznie mnie chłostać

potem pójdziemy na długi spacer
kłócąc się, śmiejąc – na przemian
zjemy obiady, śniadania, kolacje
kupimy lampkę, materac

w dzień słotny razem siądziemy przy oknie
czytając pół jednej książki
a w letni poranek pocąc się bujnie
ogródek zielem będziemy zdobić

pójdziemy razem przez wąską ścieżkę
chryzantemami usłaną
spojrzymy również na boczne drogi
z radosną, spełnioną nostalgią


czwartek, 8 sierpnia 2013

Kochajmy Się




a teraz za mną
powtarzaj wiernie
najpierw powoli, czule, nieśmiało
następnie głośniej i mocniej
następnie pewniej i trwalej
a potem szybciej
ciesząc się chwilą
wydłuż swą rozkosz
jęcz, wzdychaj, śmiej się
razem osobno
ach, jak wspaniale
nasyć się kochaj
krzycz, dychaj, szalej
powtarzasz?
nie słyszę

Ja!

jak?


wspaniale. 


wtorek, 6 sierpnia 2013

prawdziwa tragedia



rozgrywa się w ciszy
w chaosie rozproszonych
krzyków
braku słów
których nikt nie chce słuchać

nie ma komu
nie ma po co
mówić

codzienna łza
koi
ryk raczej
powoli spływa na brzeg
podbródka
przepaści

lęk boi się, że wie
czemu drży

a tobie wstyd

wciąż wstyd


środa, 31 lipca 2013

samotna noc w pensjonacie





na noc czekam, która nie nadchodzi
na sen
zbawienie
wśród ocaleń świata
bo tylko sen
choć prędko mnie nie zmorzy
promykiem ukoi lęk
benzyną przyspieszy dźwięk
twoich roześmianych


powykrzywianych kroków